Jesienią, gdy w powietrzu jest ambrozja i zarodniki pleśni, wiele osób ma swędzące, łzawiące oczy i obrzęknięte powieki. To często alergiczne zapalenie spojówek, a nie infekcja. W Clinic Okulistycznej Tęczówka w Białymstoku sprawdzamy, czy do alergii nie dołączyła suchość oka albo bakteryjne zapalenie spojówek. Sezon nie kończy się w dniu, w którym chowamy letnie ubrania. U części osób objawy wchodzą w wrzesień i październik, a w mieszkaniu dokładają się roztocza kurzu.

Dlaczego oczy reagują właśnie teraz
Alergiczne zapalenie spojówek to odpowiedź na białka, które spojówka traktuje jak zagrożenie. Ambrozja kwitnie późnym latem i jesienią, a suche, wietrzne dni podnoszą pyłek i kurz. Pleśnie lubią wilgotne liście, piwnice i źle wietrzone łazienki. Gdy zamykamy okna i włączamy ogrzewanie, powietrze w domu robi się suche, a kurz unosi się z grzejników. Oko dostaje wtedy dwa bodźce naraz: alergen i niestabilny film łzowy. Dlatego ta sama osoba może mieć klasyczną alergię na dworze i pieczenie „jak piasek” wieczorem przy komputerze.
Objaw nie musi zaczynać się w dniu kontaktu. Po spacerze w wysokim pyleni bywa spokojnie, a świąd przychodzi wieczorem, gdy pocieranie powiek roznosi alergen po spojówce. Soczewki kontaktowe zatrzymują pyłek przy rogówce dłużej niż gołe oko. Kot z dworu, który wraca z sierścią pełną pyłku, też potrafi przedłużyć sezon w mieszkaniu. Warto to zapisać przed wizytą: w jakie dni jest gorzej, czy pomaga deszcz, czy objaw jest tylko w pracy.
Objawy typowe dla alergii
Świąd jest silniejszy niż ból. Oczy łzawią wodniście, często oboje naraz, powieki puchną, światło drażni. Spojówka może być różowa, a czasem widać na niej drobne grudki, szczególnie pod górną powieką. Wydzielina, jeśli jest, bywa ciągliwa i wodnista, a nie żółta. Nos często dokucza w tym samym czasie: kichanie, wodnisty katar, świąd podniebienia. To układa się w jeden obraz alergii, a nie w izolowaną „infekcję oka”.
Wydzielina ropna i zlepione rano powieki przemawiają raczej za infekcją. Ból przy patrzeniu na światło, spadek ostrości i uczucie ciała obcego, którego nie da się mruganiem usunąć, też nie są typową alergią sezonową. U osoby w soczewkach takie objawy traktujemy poważniej, bo pod soczewką łatwiej przeoczyć stan rogówki. Alergia potrafi współistnieć z infekcją: najpierw swędzi, a po kilku dniach pocierania dochodzi bakteria. Dlatego „wiem, że to alergia, bo mam co roku” nie zamyka badania.
Czego unikać przed wizytą
Nie pocieraj oczu. Pocieranie na chwilę gasi świąd i zaraz nasila obrzęk, bo z tkanek uwalniają się kolejne mediatory. Zimny kompres przez czystą ściereczkę, bez lodu bezpośrednio na powiekę, zwykle uspokaja obrzęk lepiej niż tarcie. Krople „wybielające” obkurczają naczynia na krótko. Przy dłuższym stosowaniu spojówka przyzwyczaja się do nich i po odstawieniu jest jeszcze czerwieńsza. Nie są leczeniem alergii.
Leki przeciwalergiczne dobiera lekarz. Część kropli przeciwhistaminowych i stabilizujących komórki tuczne można stosować sezonowo, ale wybór zależy od wieku, od soczewek i od tego, czy powierzchnia oka jest sucha. Krople do nosa i tabletki na katar nie zastępują oceny oka, gdy spada ostrość albo boli rogówka. Nawilżanie bez konserwantów bywa dobrym dodatkiem, bo rozcieńcza alergen i stabilizuje łzy, ale samo nie gasi silnego sezonu. Nie łącz kilku otwartych buteleczek „z zeszłego roku”. Krople po terminie i z osadem wyrzucamy.
Soczewki, makijaż, praca przy ekranie
W zaostrzeniu alergii soczewki lepiej zdjąć. Pod miękką soczewką alergen i osad z kropli zostają przy rogówce, a tlen dociera gorzej właśnie wtedy, gdy spojówka jest obrzęknięta. Okulary na czas sezonu nie są porażką. Jeśli bez soczewek nie funkcjonujesz, powiedz o tym na wizycie: są schematy, przy których część osób może wrócić do soczewek, gdy stan się uspokoi. Nie decyduj o tym samodzielnie w dniu, w którym powieki są spuchnięte.
Tusz do rzęs i eyeliner na linii wodnej dokładają barwnik i konserwanty do i tak podrażnionej spojówki. W dniach zaostrzenia spokojniejsza jest goła powieka i jednorazowe chusteczki zamiast wielokrotnie używanego ręcznika. Przy komputerze mrugamy rzadziej. Jesienią, przy suchym ogrzewaniu, film łzowy pęka szybciej i alergia wydaje się „całodzienna”, choć pyłek był tylko rano. Przerwy od ekranu i nawilżanie, które wskaże okulista, są częścią planu, nie drobiazgiem.
Kiedy okulista, a nie tylko apteka
Do lekarza idź, gdy spada ostrość, pojawia się ból albo światłowstręt, albo objawy nie cichną po kilku dniach unikania alergenu. Także wtedy, gdy puchnie tylko jedno oko, gdy widzisz plamkę na rogówce albo gdy nosisz soczewki i ból narasta z godziny na godzinę. Sezonowe nawroty warto opisać na wizycie. Ułatwia to plan na kolejne tygodnie, a nie tylko kroplę na dziś. Dziecko z silnym pocieraniem oczu też powinno być zbadane. Nawyk tarcia w alergii ma znaczenie dla rogówki na lata, o czym piszemy przy stożku rogówki.
Na wizycie oglądamy spojówkę, także pod powieką, i rogówkę w lampie szczelinowej. Sprawdzamy, czy łzy pokrywają powierzchnię oka równo i czy nie ma cewek infekcji. Nie każde czerwone oko jesienią dostaje ten sam preparat. Czasem wystarcza schemat przeciwalergiczny i nawilżanie, czasem trzeba najpierw uspokoić suchość, a czasem odstawić soczewki na dłużej. Jeśli obraz nie pasuje do alergii, szukamy innej przyczyny zamiast dokładać kolejne krople.
Konsultacja okulistyczna Białystok · tel. 85 869 15 21, 664 478 699
Artykuł edukacyjny. Nie zastępuje wizyty u okulisty. W razie nagłego pogorszenia widzenia skontaktuj się z lekarzem.